O mieście bez mieszkańców?

fot: Gliwice odNowa

fot. Gliwice OdNowa

Czy jest możliwe społeczeństwo obywatelskie bez udziału władz samorządowych w jego budowaniu? świadomych jego ważności? po wczorajszym spotkaniu widać, że w naszym mieście nie brakuje osób, które myślą podobnie do nas, grupy aktywnych mieszkańców skupionych wokół inicjatyw i organizacji Łabędy nie fabryka! Ratujmy Wilcze Doły Ratujmy Wilcze Doły! Zielone Gliwice Ratujmy Lipy Gliwice OdNowa Centrum Inicjatyw Społecznych CIS Gliwice Klaster Innowacji Społecznych Gliwicka Rada Rowerowa i jeszcze kilku innych. Łączymy siły – nasz samorząd musi się zmienić! Demokracja potrzebuje uwagi, pracy, energii i zaangażowania wszystkich stron!

Prowadząc od kilkunastu lat działania związane z budowaniem społeczeństwa obywatelskiego w różnych miastach, wyzwalaniem oddolnej sprawczości, naukowym badaniem procesów, które tę sprawczość utrudniają, zdajemy sobie sprawę, że bez zaangażowania po stronie samorządu, bez faktycznej otwartości na ZMIANĘ KULTURY DIALOGU Z MIESZKAŃCAMI będziemy ciągle w ciemnym ogonie Europy i świata. I to z hasłem na ustach „Przyszłość jest TU!” – czy sygnały wysyłane do nas przez władze miasta to świadome działania? Czy to tylko brak umiejętności bycia z ludźmi i dla ludzi, jak np. tu: bogata miejska spółka, urzędująca w budynku kojarzącym się jednoznacznie z luksusowym z pałacem („biała willa” na Rybnickiej), po latach „namysłu” (?), otwiera w końcu furtkę do ogrodu, który przecież jest własnością nas, mieszkańców od dawna… ta „niezręczność” sytuacji przypominającej folwarczne relacje mogłaby się nie zdarzyć, gdybyśmy w tym mieście po prostu bezpośrednio ze sobą rozmawiali! Co Pan na to, Panie Prezydencie Adam Neumann? Prezydenci innych miast odpowiadają na takie pytania na fejsbuku, widział Pan?

Wczoraj w dyskusji ujawniły się „utrudniacze” obywatelskiej aktywności, takie jak słabo czytelna strona urzędu ze znikającymi materiałami, brak syntetycznej, jasnej i czytelnej informacji docierającej wieloma kanałami do różnych grup mieszkańców, zastraszeni urzędnicy, którzy nie mogą się spotkać z mieszkańcami, niedoinformowanie Radnych o tym, co może wynikać z głosowanych uchwał, działania PRowe z najniższych szczebli drabiny partycypacji, brak współpracy z uczelnią w zakresie usprawniania działania miasta i badania realnych potrzeb mieszkańców oraz dostarczania rozwiązań na miarę naszych czasów… i wiele innych kwestii budzących coraz większy sprzeciw. A przy tym nie zapomnieliśmy, że ciągle galopująca betonoza i wycinanie drzew wydają się być z perspektywy świadomych mieszkańców najbardziej spektakularnym osiągnięciami władz naszego miasta!

Dziękujemy organizatorom Gliwice OdNowa za wczorajsze spotkanie. Coraz więcej ludzi ma odwagę mówić głośno, że tak dłużej nie może być. Naszym ruchem zaczynają się interesować Radni miejscy Agnieszka Filipkowska (dziękujemy za duże wsparcie!), Adam Michczyński – radny Rady Miasta Gliwice (dziękujemy za głos na spotkaniu!) – czekamy na kolejne osoby z Rady! W naszej grupie coraz więcej radnych dzielnic i osób zaangażowanych – trudno byłoby wymienić tu wszystkich, bo to już kilkadziesiąt osób, które podjęły stałą współpracę! Ciągle dołączają nowe osoby, ze wszystkich dzielnic. I choc władze miasta fundują nam sprawy ciężkiego kalibru w wakacje – jak fabryka w Łabędach – tak, tak wiemy, dlaczego tak się to robi – to jednak nasze działania nabierają rozpędu. Nie wszyscy mogą osobiście brać udział w kolejnych wydarzeniach ale to nie jest duża przeszkoda – na szczęście mamy internet 😉 i wymiana informacji jest bardzo dynamiczna.

Przeczytajcie relację tutaj: https://gliwiceodnowa.pl/blog/kawiarnia-obywatelska/…